Co powinna umieć prawdziwa kobieta

Rozmowy o wszystkim, co wam wpadnie do głowy.

Co powinna umieć prawdziwa kobieta

Postprzez MasterMind [ZW] Nie Sty 23, 2005 23:13

Jest podobny temat o facetach to przyda się i o kobietach, tymbardziej że w dziale Rozrywka pojawił się szczegółowy spis co powinien umieć prawdziwy mężczyzna (według kobiety - nie do wykonania).

To kilka moich propozycji:
- szanować swojego mężczyznę
- być godna zaufania
- prasować
- gotować
- sprzątać
- prasować
---
MasterMind [ZW]
Użytkownik
Użytkownik
Wieluń/Opole

Postprzez Kagonesti [ZW] Pon Sty 24, 2005 00:23

Juz to gdzies pisalem, ale...

... kobieta powinna umiec 70 rzeczy:

Gotowac, 69 .
Kagonesti [ZW]
Użytkownik
Użytkownik
Ansalon

Re: Co powinna umieć prawdziwa kobieta

Postprzez VEHaGN Pon Sty 24, 2005 00:37

MasterMind [ZW] napisał(a):To kilka moich propozycji:
- szanować swojego mężczyznę
- być godna zaufania
- prasować
- gotować
- sprzątać
- prasować

No i gdzie Ty teraz taki skarb znajdziesz, skoro kobiety sa teraz tak wyemancypowane ? Image
---
VEHaGN
Użytkownik
Użytkownik

Re: Co powinna umieć prawdziwa kobieta

Postprzez Kain Pon Sty 24, 2005 00:41

MasterMind [ZW] napisał(a):
To kilka moich propozycji:
- szanować swojego mężczyznę
- być godna zaufania
- prasować
- gotować
- sprzątać
- prasować


Hmm... Prasuję, gotuję i sprzątam sobie sam, szanuję siebie i sobie ufam... O żesz! Jestem kobietą idealną :shock:

A tak serio, to od mojej przyszłej wybranki oczekuję tylko miłości, nic więcej nie jest mi potrzebne...
---
Kain
Użytkownik
Użytkownik
Poznań

Re: Co powinna umieć prawdziwa kobieta

Postprzez VEHaGN Pon Sty 24, 2005 00:59

Kain [ZW] napisał(a):Hmm... Prasuję, gotuję i sprzątam sobie sam, szanuję siebie i sobie ufam... O żesz! Jestem kobietą idealną :shock:

A tak serio, to od mojej przyszłej wybranki oczekuję tylko miłości, nic więcej nie jest mi potrzebne...

Skoro to wszystko potrafisz sam zrobic to nie potrzebujesz kobiety, a co do uczucia to radze zakupic psa. Będzie wierny przynajmniej, bo jakos wierność nie została dotychczas wymieniona, a uważam że to jedna z wazniejszych cech. Szkoda tylko ze tak mało niewiast jest nia obdarzonych. :mrgreen:
---
VEHaGN
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Shiloh Pon Sty 24, 2005 09:20

A tak chciałem zauważyć, że coś mało kobiet wypowiada się w tym temacie (jak narazie 0). A co powinna potrafić kobieta idealna??

Przecież wszystkiego można się nauczyć. Prasowania, sprzątania itp. Ważne tylko by nawzajem sobie pomagać i się wspierać.
---
Shiloh
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Racadi Pon Sty 24, 2005 09:22

A tak chciałem zauważyć, że coś mało kobiet wypowiada się w tym temacie (jak narazie 0). A co powinna potrafić kobieta idealna??


Z tego prozaicznego powodu, że w tym temacie wypowiadają się mężczyźni.
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Shiloh Pon Sty 24, 2005 09:24

Heh ale w temacie o mężczyznie wypowiadało się dość sporo facetów.
---
Shiloh
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Racadi Pon Sty 24, 2005 09:42

Tak, bo faceci jak udowodniono to podgatunek w stosunku do kobiet, których to kobiet mózg ponoć posiada więcej fałdów :)

I jak widać one zrozumiały czytaną treść, zaś faceci w topicu o prawdziwych mężczyznach nie bardzo. Te kilka postów, które tam umieściłem nie były wypowiedziami na temat tego, jaki powinien być prawdziwy facet, tylko chciałem uświadomić wam (do tych którzy tam pisali), że jest trochę śmieszne pisanie przez faceta o tym jaki powinien być drugi facet (no chyba, że się jest gejem). Bo przecież facet pisze jaki powininen być prawdziwy facet nie myśląc z perspektywy życiowego partnera tylko tego jakim by chciał być facetem, a przecież to już mija się z celem :)

Wracając do tematu - Prawdziwa kobieta (w sensie mojej partnerki) powinna mieć następujące cechy:

- Przede wszystkim być kobietą biologicznie,
- Potrafić wiązać mi krawat (mimo tego, że sam potrafię),
- Stanowić oparcie emocjonalne w chwilach kiedy czuję się naprawdę źle, być - że tak powiem - ciepłym i bezpiecznym portem dla zbłąkanej na bezlitosnym morzu życiowych problemów duszy,
- Powinna dbać o siebie (zarówno samopoczucie, zdrowie i wygląd) i szanować samą siebie przede wszystkim,
- Potrafić sprawić, bym poczuł się tym jedynym na całym świecie facetem godnym by ją adorować, godnym jej wdzięków, przychylności i głosu,
- Powinna brać ode mnie to czego chce,
- Powinna być ode mnie mądrzejsza (co w moim przypadku nie jest wysokim wymaganiem),
- Powinna ze mną rozmawiać i nawet karcić, jeśli czuje, że coś jest nie tak.
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Blanche [ZW] Pon Sty 24, 2005 10:29

Wypowiem się. Nie miałam zamiaru tego robić, ale widząc wasze wymagania...
- gotować

Toż to trudniejsze niż czarna magia! Nie nadaję się na prawdzią kobietę :cry:
Panowie! Ten topic należało założyć kilka lat wcześniej! Wtedy, gdy jeszcze miałam szansę by wyjechać do piotrusiowej Nibylandii, by nigdy nie dorosnąć!

Wiedziałam, że nie jestem ideałem, ale czytając wasze, Panowie, listy uświadamiam sobie, jak jestem daleka od, zaledwie (!), prawdziwości... chlip.
Ostatnio edytowany przez Blanche [ZW] Pon Sty 24, 2005 18:45, edytowano w sumie 2 razy
---
Blanche [ZW]
Użytkownik
Użytkownik
Któż wie?

Postprzez Corvinn Pon Sty 24, 2005 16:04

Kobieta nie musi byc ideałem przynajmniej dla mnie :) ale wedłóg mnie to ja powinłem miec do niej zaufanie, być spokojnyy ze nic nie zrobi jak np gdzies wyjade itd nio i powinła kochac druga osoba a nie być dwulicowa jak to sie mówi :) ( I powinła umiec gotowac :P:) ) to żart to ostatnie :)
---
Corvinn
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Kara Pon Sty 24, 2005 21:25

swordancer napisał(a):- Powinna być ode mnie mądrzejsza (co w moim przypadku nie jest wysokim wymaganiem),
- Powinna ze mną rozmawiać i nawet karcić, jeśli czuje, że coś jest nie tak.


Sword, skromność przede wszystkim ale nie przesadzaj z krytycyzmem, nie jest tak źle. :mrgreen:

Gdzieś wyczytałam natomiast, że najmniejsze szanse na małżeństwo, a zarazem największe na bycie samotną mają kobiety bardzo inteligentne, seksowne, z poczuciem humoru, pewnie siebie i osiągające sukcesy zawodowe. Ponoć udowodniono, że panowie boją się takich kobiet, czują się przy nich mniej wartościowi, wiec ich unikają. Czy to nie dziwne, że opis takiej kobiety jest przeważnie opisem wymarzonej partnerki każdego mężczyzny, a właśnie takie panie najczęściej pozostają samotne?
---
Kara
Użytkownik
Użytkownik
Z DZIURY W ...

Postprzez Racadi Wto Sty 25, 2005 09:25

Annyone napisał(a):Wiedziałam, że nie jestem ideałem, ale czytając wasze, Panowie, listy uświadamiam sobie, jak jestem daleka od, zaledwie (!), prawdziwości... chlip


Ja bym tak z tym gotowaniem nie przesadzał. Domowe jedzenie straszliwie mi się przejadło. I proszę nie płakać, proszę Pani... Należy dążyć do osiągnięcia wyznaczonych cech, a znając Panią, w ramach tych skromnych możliwości, skłonny jestem twierdzić, że większość z nich już Pani posiada, a do osiągnięcia reszty - jeśli w ogóle - brakuje bardzo niewiele. Proszę nie straszyć emigracją do Nibylandii, bo z rozkazu mego zetną głowę Piotrusiowi.

Kara napisał(a):Gdzieś wyczytałam natomiast, że najmniejsze szanse na małżeństwo, a zarazem największe na bycie samotną mają kobiety bardzo inteligentne, seksowne, z poczuciem humoru, pewnie siebie i osiągające sukcesy zawodowe. Ponoć udowodniono, że panowie boją się takich kobiet, czują się przy nich mniej wartościowi, wiec ich unikają. Czy to nie dziwne, że opis takiej kobiety jest przeważnie opisem wymarzonej partnerki każdego mężczyzny, a właśnie takie panie najczęściej pozostają samotne?


W tym momencie to ja przestaję się czuć statystycznym (czytaj normalnym) facetem :(

Ale to poniekąd prawda z tą samotnością, bowiem w Wwa na 114 kobiet przypada 100 facetów według badań z początku zeszłego roku. Dużo imigracji ze wsi do miasta dziewcząt, zaś na wsi wśród chłopaków duża konkurencja o maniurki :)
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Blanche [ZW] Wto Sty 25, 2005 17:50

Należy dążyć do osiągnięcia wyznaczonych cech...

Tu muszę się przyznać, że gotować uczyć się nie zamierzam. Jestem na to za bardzo nieżyciowa. Od razu oświadczam Panom, że jestem gotowa psychicznie na życie w samotności.
Proszę nie straszyć emigracją do Nibylandii, bo z rozkazu mego zetną głowę Piotrusiowi.

Proszę mnie nie szantażować, a Piostrusia zostawić w spokoju! Jak nie wyjadę do Nibylandii, to na jakąś miłą, bezludną wyspę! O!
Ps: wspominałam już, że nigdy nie lubiłam wróżki? :)

Niektórzy postawili na umiejętnością parktyczne. Tu należałoby postawić pytanie, czy wypisując cechy prawdziwej kobiety mieli na myśli każdą z przedstawicielek z założenia pięknej płci, czy też idealną dlań partnerkę. Jeżeli w grę wchodzi druga opcja radzę, zamiast wiązać się z kimś, zatrudnić gosposię, która przecież z pewnością będzie szanować swego pracodawcę oraz okaże się godną zaufania profesjonalistką...
---
Blanche [ZW]
Użytkownik
Użytkownik
Któż wie?

Postprzez Allisha Wto Sty 25, 2005 19:20

Hieh. Opcje mam dwie staropanieństwo, w najlepszym razie rozwód :P
Proponuje panowie co bście konkursy rozpisali dla ewentulanych kandydatek na dziewczyny, żony, kochanki. CV z uwzglednieniem wszytkich umiejetności, zdjęciem w bieliźnie tudzież bez i drogie koleżanki list motywacyjny. Dobry list bajer znaczy to płowa sukcesu :P
---
Allisha
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Kain Wto Sty 25, 2005 19:23

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że kobiety to przewrotne stworzenia... Ale za to je kochamy, co nie chłopaki?? :D
---
Kain
Użytkownik
Użytkownik
Poznań

Postprzez Racadi Wto Sty 25, 2005 21:19

Pozwól mi pomyśleć <myśli...........długo.........hm.........myśli> Nie.

Allisha zapomniałaś wspomnieć o rozmowie kwalifikacyjnej.

A ja ze swej strony podałem jaką bym chciał mieć partnerkę=jaką uważam za prawdziwą kobietę, bo chyba logiczne, że za takie właśnie je uważamy [my faceci]. Nie uważam, aby moje wymagania były zbyt wygórowane. A jeśli jednak są, to pozostaje mi zostać kawalerem, albo nie wymagać od kobiet niczego i wszystkie traktować jak prawdziwe [przy czym w tym momencie słowo "prawdziwe" wydaje sie conajmniej zbedne]
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Blanche [ZW] Wto Sty 25, 2005 22:42

Allisha - wydaje mi się, że zapominałaś jeszcze o zaświadczeniu potwierdzającym iloraz inteligencji danej pani.

Pozostaje Ci jeszcze jedna opcja - szukać tej prawdziwej, spełniającej podane niżej wymagania. <tu wręcza Swordowi latarkę, bowiem świeczki stanowią już przeżytek minionych lat>
To czy wymagania są wygórowane... z pewnością pierwsze z nich jest w stanie spełnić prawie każda kobieta - mimo szalonego rozwoju chirurgii operacje zmiany płci wciąż nie są szczególnie popularne...
Jedno z pewnością jest ważne - nie szukasz gosposi - i chwała Ci za to.
---
Blanche [ZW]
Użytkownik
Użytkownik
Któż wie?

Postprzez Racadi Śro Sty 26, 2005 09:02

Za latarkę dziękuję. Będę miał coś, dzięki czemu poczuję się bezpiecznie schodząc do piwnicy po kartofle.

Nie mogę się z Panią zgodzić. To co pozostaje mi zrobić, opcja, która mi pozostaje, to moje i tylko moje odczucie. Życie we dwoje polega na osiąganiu kompromisów, swoistej symetrii. Jeśli się o nią nie dba, czyli kobieta nie spełnia moich wymagań, sama z kolei oczekując czegoś ode mnie, to ja nie widzę sensu trwania takiego związku. Bo w perspektywie widzę ogromny pantofel. Z pewnością vice versa, tylko kobieta zobaczy zlewozmywak.

Nie szukam gosposi z osobistych, życiowych doświadczeń, którymi nie zamierzam jednak dzielić się na forum.
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Vatra Śro Sty 26, 2005 09:30

Ja jak zwykle czegos nie rozumiem... :oops: Co właściwie oznacza sformuowanie "prawdziwa kobieta"?? Czy takie ujęcie ma sens?? No bo spójrzmy na to z drugiej strony... Niech mi ktoś wytłumaczy kim jest NIEPRAWDZIWA KOBIETA?? Czy jej czegoś brakuje?? Czy moze ma czegoś za dużo(jak bohaterka "Wszystko o Miriam" :mrgreen: )?? A jak taka Miriam spełni wszystkie wymagania to czy może stać sie prawdziwa kobietą?? Czy są jakieś atesty oryginalnosci?? Szukałam na swoim ciele jakiegoś logo... i nic... Czy to, że potrafie poradzić sobie w sytuacjach wymagających męskich umiejetnosci(sic! nastepny zwrot którego nie czaje) juz nie jestem prawdziwą kobietą? Nie wiedziałam, ze są jakieś klasy i stopnie bycia kobietą...
---
Vatra
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Racadi Śro Sty 26, 2005 10:43

Vatra napisał(a):Ja jak zwykle czegos nie rozumiem... Co właściwie oznacza sformuowanie "prawdziwa kobieta"?? Czy takie ujęcie ma sens?? No bo spójrzmy na to z drugiej strony... Niech mi ktoś wytłumaczy kim jest NIEPRAWDZIWA KOBIETA


Posłużmy się analogią z matematyki. Funkcja która nie jest PARZYSTA nie musi być koniecznie NIEPARZYSTA, podobnie jak wykres funkcji, który nie jest SYMETRYCZNY, nie musi być ASYMETRYCZNY. Ot prawdziwa kobieta to, jak pisałem wcześniej, przede wszystkim kobieta biologiczna, dojrzała fizycznie, spełniająca dodatkowo kilka kryteriów cech charakteru, które nie są niemożliwe do spełnienia.
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Vatra Śro Sty 26, 2005 11:39

Posłużmy się analogią z matematyki. Funkcja która nie jest PARZYSTA nie musi być koniecznie NIEPARZYSTA, podobnie jak wykres funkcji, który nie jest SYMETRYCZNY, nie musi być ASYMETRYCZNY.Ot prawdziwa kobieta to...

A jeśli jednak są, to pozostaje mi zostać kawalerem, albo nie wymagać od kobiet niczego i wszystkie traktować jak prawdziwe [przy czym w tym momencie słowo "prawdziwe" wydaje sie conajmniej zbedne]

Nadal nierozumiem czy istnieje wreszcie PRAWDZIWA kobieta czy jednak to stwierdzenie jest zbędne... Jeżeli istnieje tylko Prawdziwa kobieta nie posiadajaca funkcji odwrotnej to jednak spotykamy sie ze swoista klasyfikacją. Umiesz gotować piętro wyżej... nie umiesz szydełkować krok w tył... Temat został ujęty ogólnie. Obejmuje nie tylko "mój osobisty ideał", ale sprowadza sie do klasyfikowania płci na poziomie umiejętnosci męskich lub damskich.
Czy nie lepiej jednak jak stwierdziłeś pierwotnie uznać słowo prawdziwa z a zbędne i traktować wszytskich ponad ich umiejetnościami??
A co PRAWDZIWA kobieta powinna umieć według mnie? To co PRAWDZIWY mężczyzna... I vice versa :twisted:
---
Vatra
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Racadi Śro Sty 26, 2005 12:40

Wydaje mi się, że to straszliwie czepliwa wypowiedź. Przecież doskonale wiemy, co rozumie się przez słowo "prawdziwa", a dokładniej czego się nie rozumie. Nie rozumie się przez nie dyskryminowania kobiet, które nie posiadają określonych cech, tylko wyróżnienie mianem "prawdziwych" spośród zbioru tych, które owymi cechami się wyróżniają. Wyróżnienie nie jest równoznaczne z dyskyminacją, a odnoszę wrażenie, że własnie tak to odbierasz. Każdy facet ma pewien swój obszar indywidualności gustów i preferencji odnośnie tego, co nazywamy doborem naturalnym. Moje wymagania są jakie są, ponieważ nie wyobrażam sobie życia z partnerką bez spełnienia podanych przeze mnie warunków [no.. może za wyjątkiem tego krawatu].

Vatra napisał(a):Umiesz gotować piętro wyżej... nie umiesz szydełkować krok w tył... Temat został ujęty ogólnie


Nic takiego nie napisałem, co wskazywałoby na przedmiotowe traktowanie kobiet [chociaż z tym wiązaniem krawata można się czepić - jest to jednak tylko taki kaprys, od czasu do czasu do porannej kawy/jakby gest na szczęście - nic czego braku nie możnaby wybaczyć]

Nie można pisać w tym topicu opierając sie na stereotypach. To nie ma być nagana, tylko wskazówka dla was drogie Panie. Możecie/Nie musicie się do tego stosować. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.

A ja będę sobie szukać i szukać, choćby i z pieprzoną zapalniczką z kiosku.
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Vatra Czw Sty 27, 2005 12:43

Moja odpowiedz bedzie znów czepliwa. Wiele osób mi mówiło, ze jestem świetna w łapaniu za słówka. Ale na tym polega dyskusja, ze człowiek szuka w wypowiedzi drugiej osoby luk w które mógłby włożyc dynamit swoich argumentów zeby wysadzić w powietrze jakąś tezę.
Każdy facet ma pewien swój obszar indywidualności gustów i preferencji odnośnie tego, co nazywamy doborem naturalnym. Moje wymagania są jakie są, ponieważ nie wyobrażam sobie życia z partnerką bez spełnienia podanych przeze mnie warunków [no.. może za wyjątkiem tego krawatu].

Tylko Twoje "wymagania" wymykaja sie pojeciu "umiejętnosci". Ich nie da sie nauczyc. Kobieta, która pokochasz taka własnei musi być i jak ładnie to ująłeś występuje w tym przypadku dobór naturalny wiec cięzko jest nazwac Twoje podpunkty dawaniem rad. Te warunki są albo ich nie ma. Nie zabraniam szukać Ci Twojego ideału.
Nic takiego nie napisałem, co wskazywałoby na przedmiotowe traktowanie kobiet

A ja coś takiego napisałam co wskazywałoby na to, że traktujesz kobiety instrumentalnie?? Nie. Tym razem Ty źle zrozumiałeś moje intencje, bo ja nie jestem przeciwna temu, że chciałbyś aby Twoja partnerka wiazała Ci krawat, bo jezeli para jest zgrana to takie czynnosci sa naturalne. Przynajmniej z moich doświadczeń wynika, ze każdy robi to co lubi/umie lub coś co partnerowi w danym momencie sprawia trudnosc. Powinien być w tym kompromis i współpraca. Takie gesty są fajne, ale z założenia topiku wynika coś zupełnie innego! On musi się opierać na stereotypach. Ja nie stwierdzam, ze kazdy napisze o gotowaniu czy prasowaniu, ale jednak coś takiego istnieje w naszym społeczeństwie. Podział męsko-damski opierajacy sie na takich drobiazgach. Dlatego miedzy innymi uważam , że jednak słowo "prawdziwa" przy którejkolwiek płci jest zbedne. A wyróżnianie tym epitetem niestety jest również jakimś dyskryminowaniem. Nie ma ostrej formy, ale jakąś posiada.
Poza tym zazwyczaj bywa tak, ze jak sie zakochujemy to jednak nie kierujemy się tym czy kobieta umie gotować czy prasować a facet wie co to lewarek. Mnie to niewiele obchodzi. Płcie powinny być po prostu zyciowo zaradne i tyle. I czy ta zaradnosc przejawia sie na ugotowaniu królewskiej uczty czy zadzwonieniu do pobliskiej restauracji jest mi obojętne. :twisted:
---
Vatra
Użytkownik
Użytkownik

Postprzez Racadi Czw Sty 27, 2005 15:43

Vatra napisał(a):Tylko Twoje "wymagania" wymykaja sie pojeciu "umiejętnosci". Ich nie da sie nauczyc.


Ależ Pani Vatro! Da się! Poprostu kwestią wyuczenia ich/nabycia są chęci i że tak powiem, pewna dojrzałość emocjonalna [którą przecież zdecydowana większość ludzi w pewnym momencie swego życia osiąga]. I to chyba właśnie ta dojrzałość jest świadectwem "prawdziwości" kobiety. A warunki, które podałem leżą właśnie na jej podstawach. Z pewnością tak samo jest u facetów.

ale z założenia topiku wynika coś zupełnie innego! On musi się opierać na stereotypach. Ja nie stwierdzam, ze kazdy napisze o gotowaniu czy prasowaniu, ale jednak coś takiego istnieje w naszym społeczeństwie. Podział męsko-damski opierajacy sie na takich drobiazgach. Dlatego miedzy innymi uważam , że jednak słowo "prawdziwa" przy którejkolwiek płci jest zbedne.


Gdyby topic miał opierać się na stereotypach, a nie na indywidualnych opiniach użytkowników, to byłby zbędny, co implikuje - nie miałby prawa bytu. Został założony właśnie po to, żeby nasze drogie damy mogły zerknąć, przeczytać wypowiedzi różnych zupełnie facetów o różnych poglądach, którzy mają różne wizje prawdziwych kobiet, zamiast czytać/słuchać jakieś bzdury powymyślane przez feministycznie nastawione, nalepiające sobie plasterki antykoncepcyjne na ramię, prezenterki telewizyjne/redaktorki czasopism dla gospodyń domowych. Nie jest jego celem dyskryminowanie w żadnym wypadku, ponieważ dyskryminacja polega na wskazaniu, że np ta konkretna część zbioru pań, jest gorsza od drugiej bo coś tam.

Poza tym zazwyczaj bywa tak, ze jak sie zakochujemy to jednak nie kierujemy się tym czy kobieta umie gotować czy prasować a facet wie co to lewarek. Mnie to niewiele obchodzi. Płcie powinny być po prostu zyciowo zaradne i tyle.


Ano zgoda. W takim razie proszę potraktować ten topic jako chęć wypowiedzenia się przez panów odnośnie ideału kobiety z ich wyobrażeń, jako potrzebę wypowiedzenia się na ten temat zamiast duszenia tego w sobie. Proszę również traktować te dwa słowa łącznie: "ideał kobiety" jako synonim do "prawdziwa" [w obrębie, rzecz jasna, tego topicu].
---
Racadi
Użytkownik
Użytkownik

Następna

Powróć do Hyde Park

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron